31.01.2017

skrawkowe naj 2016


Co raz ciężej podsumowywać mi filmowy rok. Jakoś tak przestaje mieć skłonność do porównywania filmów względem siebie. Może to wynika z tego, że ten 2016 nie był jakoś specjalnie udany w kinematografii. Było jednak kilka tytułów, które zdecydowanie zostały ze mną na długo. 

30.01.2017

Moje ulubione kreskówki

"Kirikou"

Specjalny wpis o kreskówkach, które mocno wryły się w moją pamieć i do dziś czasem mi się przypominają :) 

22.01.2017

La La Land

"La La Land" reż. Damien Chazelle, USA 2016

 „City of stars, are you shining just for me?”.

Wszyscy to mamy – marzenia. Pragnienia by te gwiazdy świeciły tylko dla nas, by nam się poszczęściło, udało. Staramy się, ciężko pracujemy i wierzymy, że stanie się niemożliwe. To marzyciele ciągną ten świat do przodu. Szaleńcy, którzy wierzą, że mogą coś osiągnąć. Problem zaczyna się gdy opadają z sił i tracą w siebie wiarę.

Los Angeles wydaje się być miastem nie tyle aniołów, co marzycieli właśnie. Ciągną tam całymi stadami. A potem zderzają się z rzeczywistością. Z wiecznym odrzuceniem i porażkami. Ciekawe kogo jest tam więcej: tych, którzy wciąż marzą czy tych, którzy już się poddali? W takim punkcie pomiędzy utrzymaniem, a porzuceniem marzeń, jest Sebastian i Mia. On kocha jazz, ona srebrny ekran. On gra do kotleta, ona między przesłuchaniami pracuje w kawiarni. Ich drogi się przetną. Raz, drugi i w końcu trzeci. W myśl zasady Billego Wildera o „cute meetings”, ich pierwsze spotkania są nieoczywiste, zabawne i zadziorne. My wiemy od początku, że musi zaiskrzyć, oni muszą trochę na to poczekać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...