31.12.2016

Paterson

"Paterson" reż. Jim Jarmush, USA 2016

Chodząc bez celu po Dublinie natrafiłam na Irish Film Institute. Nadchodził wieczór i miałam do wyboru albo miłą kolację, albo seans. Wybrałam seans, który miał się zaraz zacząć: „Paterson” Jima Jarmusha.

Nic nie wiedziałam o tym filmie. Poza tym, że kojarzyłam tytuł z programu festiwalu w Wenecji, nie wiedziałam nic o jego fabule. I bardzo dobrze.

Jest w "Patersonie" coś, co ciężko mi teraz nazwać. Chyba nawet nie potrafię tego opisać. To jakaś wydzierająca się z pomiędzy scen magia. Jeśli będziecie otwarci i czujni, zadziała też na Was. Ten film mnie urzeka i przerasta zarazem. Nie sposób tę magię przełożyć na słowa, a co dopiero na papier.

28.12.2016

SUBTITLE Film Festival w Kilkenny 2016

SUBTITLE Film Festival w Kilkenny, Irlandia 

Wjeżdżałam do Kilkenny późnym wieczorem, zapadał zmrok, w miasteczku paliły się już świąteczne światełka. Jechałam główną ulicą i szukałam wzrokiem jednego, specyficznego miejsca. Miejsca, którego zdjęcie mnie tu przywiodło. Zobaczyłam je rok wcześniej (TU) i od razu poczułam, że muszę tam pojechać. Teraz ten spontaniczny plan stał się rzeczywistością. Znalazłam się w Kilkenny – irlandzkim miasteczku w połowie drogi między Dublinem a Cork. I kiedy moim oczom ukazała się w końcu ta niebieska witryna ze zdjęcia, oświetlona dokładnie tak jak to zapamiętałam, ja również rozświetliłam się ze szczęścia. Jestem tu! Spełniłam swoje marzenie!

Przyjechałam do Kilkenny na festiwal filmowy SUBTITLE, który odbywał się tam po raz piąty. Mały festiwal, ale z wielkim sercem - zapewniał mnie w mailu jego Dyrektor. Miał rację.

15.12.2016

Ranking polskich dramatów sądowych

kadr z filmu "Sprawa Gorgonowej"

W najbardziej poruszających filmowych historiach akcja skupia się na odwiecznej walce dobra ze złem. Mogą to być spektakularne bitwy albo zupełnie kameralne starcia nie na argument siły, a na siłę argumentów. I właśnie ten drugi rodzaj walki znajdujemy w filmach zwanych za oceanem „legal movies”, a u nas „dramatami sądowymi”, które akcję przenoszą z pól bitew do sądowych sal i gdzie orężem, jest nie broń, a słowo. 

Kto mnie zna, wie, że uwielbiam legal movies. Poniżej przedstawiam swój ranking polskich filmów z tego wciąż mało eksploatowanego u nas gatunku.

09.12.2016

Egzamin

„Egzamin” reż. Cristian Mungiu, Rumunia 2016

Dla najbliższych robi się wszystko, dla tych, których kochamy poświęcamy się i walczymy. Bo chcemy dla nich jak najlepiej, bo tak trzeba. A co jeśli posuniemy się za daleko, jeśli przekroczymy granice – czy możemy się usprawiedliwiać bo przecież chcieliśmy dobrze?

Cristian Mungiu jak sam mówi nie chce ruszać się z kamerą z Rumunii, jednocześnie wierząc, że to o czym opowiada, jest uniwersalne i zrozumiałe dla wszystkich. I rzeczywiście opowiadanie historii, które poruszają bez względu na szerokość geograficzną, bardzo mu się udaje.

Reżyser wprowadza nas w rodzinę z rumuńskiej klasy średniej: mąż szanowany lekarz, żona pracująca w bibliotece i nastoletnia córka Eliza – oczko w głowie tatusia. Żyje im się dobrze, ale ojciec wie, że świat stanie przed jego córką otworem tylko jeśli ona wyniesie się na zachód i tam zrobi studia. Zbliża się matura, od której wyników w dużej mierze zależy czy Eliza dostanie się na Uniwersytet w Anglii. Wydaje się, że wszystko idzie dobrze, aż do momentu gdy na dzień przed egzaminem dziewczyna pada ofiarą napaści. To wydarzenie zburzy cały plan.

20.11.2016

Ederly

"Ederly" reż. Piotr Dumała, Polska 2015 


Noc, mała miejscowość, z PKS-u wysiada mężczyzna. Jest zagubiony, nie bardzo wie gdzie się znalazł. Szuka miejscowej parafii gdzie ma zająć się konserwacją zabytków, ale zamiast do kościoła trafia do pięknego dworku w starym stylu. Zostaje zaproszony na kolację i wzięty za zagubionego członka dość osobliwej rodziny. Początkowo zaprzecza, ale ponieważ nikt mu nie wierzy, wchodzi w końcu w buty tego dawno nie widzianego syna, brata, kochanka. Brzmi absurdalnie? A to dopiero początek! 

06.11.2016

Dzieciństwo wodza

„The Childhood of a Leader” reż. Brady Corbet, Francja/Węgry/Wielka Brytania 2015

Przyznam, że dawno żaden film nie zrobił na mnie tak dużego wrażenia. Wpadałam na pokaz lekko spóźniona, film już się zaczął, a w sali panowała niemal zupełna ciemność i tak właściwie zostało do końca bo „Dzieciństwo wodza” jest wizualnie bardzo mroczne. 

Akcja dzieje się głównie w ciemnym pomieszczeniach, wieczorami, w ciągłym mroku i ta mroczność jest przytłaczająca już od pierwszych scen. Jest duszno i nieprzyjaźnie, a nam dużo czasu zajmuje by się w tym nieprzyjaznym świecie odnaleźć. Nieprzyjemne uczucie potęguje niepokojąca, przeszkadzająca muzyka, stylem przypominająca ścieżki dźwiękowe z horrorów. 

07.10.2016

Moja pierwsza Kamera Akcja!


Szykowałam się na ten festiwal od dawna, w końcu to jedyna taka impreza: Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej. 
Co będę tam robić i oglądać, i dlaczego warto się tą imprezą zainteresować? 

Po pierwsze – filmy. Wiadomo :)



29.09.2016

Ostatnia rodzina

"Ostatnia rodzina" Jan P. Matuszyński, Polska 2016 

Jest w tej podglądanej rzeczywistości, zwykłości, codzienności coś potwornie mocnego. Jak podskórne trzęsienie ziemi, którego efekty widać dopiero o świcie, kiedy orientujemy się, że nie ma już nikogo. Jan P. Matuszyński drąży temat rodziny, tak jak na scenie robi to Henrik Ibsen, a w kinie Irańczyk Asghar Farhadi, jego „Ostatnia rodzina” nie jest filmem o Beksińskich artystach, a po prostu o rodzinie właśnie.

27.09.2016

Co obejrzę na 32 Warszawskim Festiwalu Filmowym


Największą frajdą na festiwalach filmowych jest wybieranie filmów. Ja to uwielbiam! To całe zakreślanie programu, czytanie opisów, sprawdzanie twórców. Szukanie jakiegoś kodu, klucza do filmów. I albo się trafi, albo nie. Najpiękniejsze na festiwalach są filmowe niespodzianki. Ja już czuję ten festiwalowy rush!

Wiem jednak, że wielu z Was zewsząd szuka pomocy. Co wybrać, żeby wyjść z kina zadowolonym? Szczerze mówiąc nie wiem. Sama mam na swoim koncie najpiękniejsze niespodziewane odkrycia i totalne porażki. I ta loteria jest chyba najfajniejszą częścią zabawy :) Gdyby interesowało Was na co ja planuję się wybrać na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym, oto moja lista:

16.09.2016

Najlepsze filmy XXI wieku wg skrawków kina


W odpowiedzi na ranking BBC, polska blogosfera filmowa stworzyła własny ranking najlepszych filmów XXI wieku (2001 - 2016). Na dniach każdy z blogów przedstawi swoich kandydatów, a na koniec pokażemy oficjalną i wspólną trzydziestkę najlepszych filmów tego okresu.

Tymczasem poznajcie moją listę. Wybór był piekielnie trudny i pewnie nawet już dziś ułożyłabym tę listę inaczej. Ale cóż, słowo się rzekło! 

15.09.2016

W mieście Detroit

Kadr z filmu "Detropia" reż. Heidi Ewing i Rachel Grady, USA 2012

Po TeheranieBuenos Aires i Los Angeles, przedstawiam wam Detroit jako bohatera filmowego. 

Inspiracją do wpisu była dla mnie książka "Detroit. Sekcja zwłok Ameryki" Charliego LeDuffa. Jest to wstrząsająca wiwisekcja upadku Detroit, opisana w postaci dziennikarskiego reportażu. Detroit jawi się w nim jako miasto upadku totalnego: ekonomicznego i moralnego, z największą w USA statystyką zabójstw. Kiedyś prawdziwe eldorado, dziś najniebezpieczniejsze miasto w Ameryce. Książką LeDuffa sama w sobie stanowi doskonały materiał na film.



To opowieść o zepsutym mieście, w którym wciąż są jeszcze ludzie gotowi za nie walczyć. LeDuff kreuje się również na bardzo barwnego bohatera – nieustępliwego reportera z ogromnym tupetem – a to się zawsze świetnie sprawdza i na papierze, i na ekranie. To opis tej Ameryki, o której nie słyszy się często, nie widzi i nie czyta o niej. Kto jedzie do Detroit ma w sobie coś z ulicznego podglądacza, lubiącego oglądać wypadki albo slumsy. Z tego specyficznego kolorytu korzystają także filmowcy. 

Przedstawiam Wam kilka filmów, których akcja dzieje się właśnie w Detroit. 

17.08.2016

Polskie młode kino niezależne: „Kamper” i „Hel”

"Hel" reż. Paweł Tarasiewicz i Katarzyna Priwieziencew, Polska 2015 

Przyczepy, krótkie spodenki, flip-flopy, wiatr i słońce. Hel to nasze Miami, nasza mekka surferów, miejsce dla buntowników z dzikim sercem. Tak nam się kojarzy się Hel latem. A czy wiecie co dzieje się na tym koniuszku Polski zimą?

No więc zimą nie dzieje się tam nic. Przyczepy stoją puste, plaże świecą pustkami, bary straszą. Istne odludzie. Do takiej właśnie głuszy przybywa scenarzysta Jack, który chce uporać się z wciąż nieskończonym scenariuszem. Jack zajmuje jedną z przyczep i zdaje się, że jedyne czego potrzebuje to spokój. Jednak wokół zaczynają dziać się różne rzeczy - w niewyjaśnionych okolicznościach ginie młoda nastolatka. Zagadkę jej śmierci stara się rozwikłać inna młoda dziewczyna – striptizerka z miejscowego klubu i wpatrzony w nią chłopak, który wieczornymi pokazami wariografu dorabia na życie. Wokół tej trójki bohaterów kręci się fabuła filmu.

25.07.2016

Sekcja Ale kino+ na T-mobile Nowe Horyzonty

Boris bez Béatrice (Boris Without Beatrice / Boris sans Béatrice) reż. Denis Côté, Kanada 2016

Dzięki zaproszeniu od Ale kino+ udało mi się zapoznać z dwoma wybranymi przeze mnie pozycjami ze specjalnej sekcji tego kanału na festiwalu T-mobile Nowe Horyzonty. Z uwagi na swą słabość do kultury frankofońskiej, z ciekawego programu wybrałam filmy w tym właśnie języku.

20.07.2016

Komuna

"The Kollektivet" reż. Thomas Vinterberg, Dania 2016  

Oglądając doskonale pod każdym względem zrobione filmy ze Skandynawii, aż sama mam ochotę wziąć kamerę i zacząć kręcić. Jest tu wszystko co najlepsze w europejskim kinie: niuanse, naturalność, bezpruderyjność. 

Tytuł filmu to kamuflaż. Vinterberg nie byłby sobą gdyby nie miał dla nas tajemnicy i gdyby nie lubił stawiać widza w szachu. Ekscentryczna komuna jest tylko tłem dla czegoś znacznie bardziej banalnego: rozkładu związku. Rozkładu, którego na początku nikt się w zasadzie nie spodziewa.

30.06.2016

"Szkarłatny płatek i biały" - serial BBC i spektakl w Teatrze STUDIO

„The Crimson Petal and the White” BBC, 2011 

Ponad 800 stronicowa książka Michela Fabera – Holendra, który na miejsce zamieszkania upodobał sobie Szkocję, została przerobiona na serial BBC, planowana jest jej kinowa wersja, a na deskach teatru wystawił ją ostatnio warszawski Teatr STUDIO.

Dlaczego „Płatek” jest tak atrakcyjną propozycją? Myślę, że m.in. dlatego, że wpisuje się w modę na pokazywanie tzw. „drugiej strony” historii, którą wydaje nam się, że już dobrze znamy. Faber odmitologizuje wiktoriańską Anglię, ukazując oblicze, którego ani Dickens czy Brontë nie odważyli się opisać. Zagląda do dzielnic, w których im nie zdarzyło się postawić stopy i otwiera drzwi, do których nie miano odwagi zapukać. Bo tamta Anglia to przecież nie tylko bogata klasa średnia, ale i ta uboga najniższa. Rynsztok, prostytutki, bieda i choroby. Dlatego w „Płatku” oprócz pięknych kostiumów i bogatych wnętrz, jest brud, jest upodlenie, jest brak nadziei.

29.05.2016

56 Krakowski Festiwal Filmowy


Mój ulubiony krakowski festiwal, w którym od kilku lat udaje mi się (dzięki uprzejmym organizatorom) uczestniczyć wirtualnie, a także obejrzeć kilka seansów w warszawskim Kinie Kultura. KFF co roku wynajduje to co najlepsze w dokumentach i krótkich metrażach. Dzięki ich selekcji możemy odbyć podróż po całym świecie.

Ja dziele się z Wami kilkoma tytułami, które wybrałam dla siebie z bogatego programu:

22.05.2016

2 x Isabelle Huppert. "Głośniej od bomb" i "Co przynosi przyszłość"


Jest kilku aktorów, na których idę do kina w ciemno. Należy do nich Isabelle Huppert, chyba od kiedy zobaczyłam ją w „Pianistce”. Wybitna artystka, która nie boi się ryzykować i nigdy nie zawodzi.

„Głośniej od bomb” reż. Joachim Trier, Dania/Francja/Norwegia 2015


Joachim Trier zachwycił mnie parę lat temu swoim „Oslo, 31 sierpnia”. To jeden z tych filmów, który wystarczy obejrzeć raz by został w nas na zawsze. Po tym doświadczeniu bardzo wyczekiwałam na jego kolejny projekt. „Głośniej od bomb” jest pierwszym anglojęzycznym filmem tego europejskiego reżysera.

19.04.2016

Łodzią po Wiśle 2016


Piszę Wam o tym festiwalu od lat. Od lat wygląda on w zasadzie tak samo: jedno z warszawskich kin na 2 dni zalewają studenci z Łodzi. Swoje filmy pokazują głównie sobie – bo to oni stanowią większość widowni, tworząc tym samym dość zamknięty klimat tej imprezy. Warto jednak przeżyć te seanse razem z nimi, poczuć atmosferę łódzkiej filmówki, młodości, pasji i bezkompromisowości wobec kina. Czasem nieudolności i naiwności, ale zawsze też szczerości. Lubię dać się w to wpuścić, lubię po raz kolejny oglądać Łódź ich oczami, lubię oglądać ich zmagania z formą, próby, sukcesy i porażki.

Oglądając w tym roku te kilka seansów, na które udało mi się dotrzeć, zauważyłam też coś jeszcze: jak duży wpływ na filmy studentów mają ich mentorzy czyli tzw. Opiekunowie artystyczni. Po kilku latach już w zasadzie od pierwszych klatek wiem, która animacja powstawała pod okiem Pawła Dumały :) To też jest kwintesencja tych studenckich filmów – praca studenta z Mistrzem, ich dzieła zawsze są wypadkową wspólnych pomysłów.

Miałam szczęście obejrzeć w tym roku zwycięzcę Grand Prix – dokument „Shujayya” w reż. Mohammeda Almughanni. I choć nie widziałam na festiwalu wielu filmów, to już podczas seansu „Shujayyi” wiedziałam, że oglądam coś wyjątkowego.




03.04.2016

inspiracje i polecenia na kwiecień


Wiosna daje zawsze tyle nadziei i nastraja do planowania i działania. Ja zaczęłam robić swoje plany i pomyślałam, że może warto się nimi z Wami podzielić :) 

IMPREZY



Lubicie zaglądać ludziom do mieszkań albo oglądać programy na Domo+? Ja bardzo :) Wyobraźcie sobie, że możecie wejść do prywatnych mieszkań artystów, architektów, do pracowni malarzy. Festiwal Otwarte Mieszkania od kilku lat daje taką możliwość.

W tej edycji nadarzy się okazja by zwiedzić m.in. pracownię Karola Tchorka, mieszczącą się przy ul. Smolnej 36. Ciekawostką tego miejsca jest to, że zagrało ono w filmie Andrzeja Wajdy "Polowanie na muchy". Miałam okazję być tam parę lat temu i jest to jedne z ciekawszych wnętrz jakie widziałam w Warszawie:


  
Bardzo Was zachęcam do tych wspólnych oględzin. Będziecie mieć okazje zajrzeć tam, gdzie na co dzień mogą wejść tylko nieliczni. Najbliższa edycja Festiwalu już w weekend 9-10 kwietnia. Program znajdziecie TU.


28.02.2016

oscarowe zaległe 2016


Tuż przed Oscarami nadrabiam zaległości nominowanych do statuetki filmów. Jak zwykle ilustruje je "szczerymi plakatami". Enjoy!

Dokumenty


17.02.2016

Creed. Narodziny legendy

"Creed" reż. Ryan Coogler, USA 2015

Doskonały powrót do nieśmiertelnej historii Rocky'ego idealnie osadzony we współczesnych realiach kina. Film, który zarówno porwie fanów tej bokserskiej sagi, jak i przekona do siebie młodych widzów. A gdy jest się gdzieś pomiędzy – zna doskonale oryginał, ale nie lubi odgrzewanych kotletów i jednocześnie ma wobec kina wymagania – zostaje się obsłużonym na 5 gwiazdek. Nie przesadzam.

Trzeba kochać tę historię żeby mieć do niej taki szacunek i kochać kino, by nie dawać sobie taryfy ulgowej. „Creed” ma w sobie wszystko to za co uwielbiamy Rocky'ego. Bez żenady wykorzystuje zgrane schematy, ale robi to tak, że my znowu dajemy się nabrać. A w takich właśnie chwilach objawia się największa magia kina: wierzymy w coś, o czym doskonale wiemy, że jest czystą kalkulacją. A mimo to, jak dzieci, dajemy się wziąć za rękę i zabrać w tę podróż. I przeżywać ją tak, jakbyśmy nigdy wcześniej nie oglądali tej historii. 

25.01.2016

skrawkowe naj 2015


Przejrzałam bloga, skrawkowy profil na Facebooku i moje konto na Filmwebie, gdzie zaznaczam dosłownie wszystko co oglądam. I z tego wyłoniło się podsumowanie. Chociaż nie, bądźmy szczerzy: wszystko wiedziałam już przed. Chciałam się tylko upewnić :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...