28.07.2015

Lost River

"Lost River" reż. Ryan Gosling, USA 2014

„Lost river” daje to uczucie, po które chodzę do kina – zabiera w inny świat. Bo choć film nie pozbawiony jest wad, tworzy w kinie jakąś magiczną atmosferę, która uwodzi. Mrokiem, bajkowością, niedopowiedzeniami. Ryan Gosling film sam napisał i wyreżyserował i jest on tak jak cała jego kariera: bezkompromisowy i bardzo „indie”.

11.07.2015

Skandale złotej ery Hollywood - KONKURS

"Skandale złotej ery Hollywood", Wydawnictwo ZNAK, 2015 

W grudniowych „skrawkach” pisałam :

[...] Zarówno w filmie o McQueenie jak i o Dietrich uderzyło mnie, że szalone życie miłosne w Hollywood to nie jest wymysł naszych czasów. Steve McQueen swoją drugą żonę - Ali MacGraw (Jennifer z „Love story”) sam wybrał sobie jako partnerkę do filmu, a potem szybko odbił ją hollywoodzkiemu producentowi. Oboje mieli wtedy obrączki na palcach. Marlena Dietrich, choć przez niemal całe życie miała tego samego męża, słynęła z licznych romansów, w tym także z kobietami. Wielokrotnie publicznie przyznawała też, że miłością jej życie jest Jean Gabin. Na włoskiej wyspie Stromboli miała zaś miejsce włosko-szwedzka telenowela miłosna, która skończyła się małżeństwem Ingrid Bergman z Robertem Rossellinim. […]

Tak, historia „obozu filmowego” - bo tak kiedyś nazywano Hollywood, to historia pisana skandalami i to nie tylko z dziedziny romansów. To historia pisana dramatami, ciężkimi decyzjami i niespełnionymi marzeniami. Dlatego gdy Wydawnictwo Znak przesłało mi do zrecenzowania swoją najnowszą pozycję, z przyjemnością przyjęłam propozycję poznania tych fascynujących faktów z początków i lat największego rozwoju kina.

„Skandale złotej ery Hollywood” stanowi zbiór felietonów pisanych przez lata przez Anne Helen Petersen, felietonistkę BuzzFeed i The Hairpin, gdzie prowadzi dział Skandale klasycznego Hollywood. Na początku książki autorka składa nam obietnice: nie będziecie się mogli oderwać od tych historii. I ma rację.

09.07.2015

Docs against gravity - podsumowanie


Jestem zachwycona tym festiwalem. Doborem filmów, programem, organizacją. Grafik pękał w szwach i naprawdę nie sposób by film, na który polowaliśmy nam przepadł, bowiem były one grane kilkakrotnie. Wspaniali gości, ciekawe rozmowy i bardzo luźna atmosfera stwarzająca uczucie bliskości. Można było porozmawiać z każdym twórcą, zadać każde pytanie, rozwiać każdą wątpliwość. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem i już nie mogę doczekać się kolejnej edycji :)

Na festiwalu obejrzałam 10 filmów:

06.07.2015

z Qponami w Multikinie na "W głowie się nie mieści"

"Inside Out" reż. Pete Docter, USA 2015 

Gdzie najbardziej i najwięcej toczy się Wasze życie? W domu, w pracy, na uczelni? Moje życie toczy się głównie w mojej głowie. I nie tylko moje. Wasze też.

Nie wiem jak Wy, ale ja spędzam tam dużo za dużo czasu. Bardzo dużo rozmawiam ze sobą. Na głos. Na ulicy. Wstydziłam się tego długo bo zdarzyło mi się, że to usłyszał i rzucił mi zdziwione spojrzenia. Pogodziłam się jednak z tą przypadłością i uznałam, że ja po prostu tego potrzebuję. Potrzebuję ze sobą rozmawiać na głos. Czasem to siedzenie w mojej głowie mnie przeraża bo zdaje się, że dzieje się w niej znacznie więcej niż w prawdziwym życiu. Wiem jednak już, że pewne rzeczy dzieją się trochę poza mną. Jak na przykład to, że mam problem z zapamiętywaniem twarzy. To nie moja wina. Tam w głowie po prostu coś nie działa i nie łączy. No właśnie, tam w głowie. Czy zastanawialiście jak „tam” jest?

Jako dziecko wychowane na serii „Było sobie życie” i „Był sobie człowiek” oczywiste jest dla mnie to, że w moim organizmie żyje tysiące małych stworzonek, które kierują moim ciałem. Stale wędrujące czerwone i białe krwinki, szybkie jak błyskawica impulsy, paskudne bakterie, z którymi walczą przeciwciała. Myślę, że dla każdego z pokolenia lat 80 to jest oczywista i podstawowa wiedza. Dla tych, którzy tego nie wiedzą, Pixar postanowił pokazać jak wygląda wnętrze naszego umysłu. Jak to wszystko działa i funkcjonuje.  

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...