29.11.2013

Kobieta w klatce

'Kvinden i buret" reż. Mikkel Norgaard, Dania/Niemcy/Szwecja 2013 

Ekranizacja pierwszej części duńskiej serii kryminałów „Departament Q” autorstwa Jussiego Adler-Olsena, wydanej także w Polsce „Kobiety w klatce”.

Skandynawskich kryminałów, ani w formie papierowej ani filmowej, nikomu nie trzeba polecać. Ja przyznam szczerze nigdy nie lubiłam czytać kryminałów (przeszkadza mi ich nieunikniona schematyczność), ale oglądać owszem. Uważam bowiem, że film w tym przypadku często może ukryć wiele mankamentów samej historii i ogólnie zrobić z kiepskiej książki niezłe kino.

22.11.2013

Czerwona obsesja

"Red obssesion" reż David Roach, Warwick Ross, Australia/Chiny 2013

Czy o czynności tak prozaicznej i podstawowej jaką jest spożywanie pożywienia czy trunków można zrobić interesujący film? Ba! Okazuje się można zrobić nawet cały festiwal J Na Food Film Fest wróciłam po kilku latach przerwy, jeśli mnie pamięć nie myli byłam uczestnikiem pierwszej jego odsłony. Do dziś pamiętam obejrzany wtedy dokument o pewnej znanej nowojorskiej restauracji. Przychodził do niej m.in. Woody Allen, który w efekcie swej nerwicy natręctw musiał siedzieć zawsze przy swoim ulubionym stoliku… Food Film Fest to nie są bowiem wbrew pozorom po prostu filmy o jedzeniu, a raczej o zjawiskach społecznych jakoś z nim powiązanych.

21.11.2013

Historie rodzinne

"Stories we tell" reż. Sarah Polley, Kanada 2012

Historie, które opowiadamy.

Kiedy historia zaczyna być historią? Wtedy kiedy się dzieje, czy dopiero wtedy kiedy komuś o niej opowiemy? Czy historię tworzą fakty, które się wydarzyły, że raczej dopiero słowa, które je opisały? Ludzie od tysięcy lat przekazują sobie opowieści, taka nasza natura. Chcemy coś po sobie zostawić, chcemy opisać świat, który nas otacza, chcemy naszymi słowami nadać mu sens.

Czytam właśnie książkę Alice Munro „Widok z Castle Rock” gdzie sięga ona do korzeni swojej rodziny, a więc do Szkocji. Na początku opisuje pewne zdarzenie: kiedyś jeden z bardziej wyedukowanych Szkotów postanowił ruszyć w teren i spisać tradycyjne pieśni przekazywane od wieków kolejnym pokoleniom. Aby to zrobić musiał użyć podstępu, a potem i tak nie uniknął zarzutów, że te pieśni nie są po to je spisywać bo nigdy się tego nie robiło. Je się śpiewało. Suma sumarum Szkoci są mu teraz wdzięczni bo ocalił ich tradycję, ale wtedy uważano go za zdrajcę. Podobna sytuacja zdarzyła się w „Papuszy”, która została wyklęta przez swoich po tym jak spisała i wydała ich historie. Z jednej strony więc chcemy te historie opowiadać, ale zawsze towarzyszą temu pewne wątpliwości: komu, jak i ile można powiedzieć.

Sarah Polley też musiała sobie zadawać te pytania. W końcu zdecydowała się opowiedzieć publicznie o intymnych sekretach swojej własnej rodziny.

20.11.2013

Blogi, które polecam


Może to się wydawać dziwne, ale czytam w zasadzie dość mało blogów. A właściwie regularnie nie czytam  żadnego, raczej co jakiś czas robię przegląd stron, do których lubię wracać. Może wynika to z tego, że zanim sama zaczęłam prowadzić bloga nie znałam w ogóle żadnych blogów. A może po prostu jest ich za dużo by trafić i odnaleźć te mi pasujące. Z tego ostatniego powodu postanowiłam podzielić się z Wami 3 blogami, które na stałe zagościły w moich „ulubionych”. Może tak jak ja wciąż szukacie swojego miejsca w sieci i moje propozycje trafią w Wasze gusta. Jak zawsze liczę też, że w zamian Wy też mi coś polecicie J Tylko się nie zdziwcie bo zaledwie jeden z tych blogów dotyczy filmów.  

06.11.2013

Piąta władza

"The Fifth Estate" reż. Bill Condon, Belgia/USA/UK 2013

Julian Assange na pewno jest postacią budzącą spory: z jednej strony to przykład bohatera w stylu „sam przeciw wszystkim”, z drugiej kilka zdarzeń z jego biografii podważa wiarygodność jego motywacji i działań. Dlatego też to doskonały materiał dla kina. 

„Piąta władza” jest obecnie jednym z niewielu filmów, który w ogóle zajmuje się tematem dziennikarstwa internetowego. I nie traktuje go przy tym jako zwykłej ciekawostki, ale nadaje mu wagę i znaczenie. Film na pewno pomaga zrozumieć sens działania WikiLeaks, zwłaszcza pokoleniu, dla którego Interenet wciąż jest medium dość niezrozumiałym. Podobała mi zwłaszcza pierwsza część filmu, kiedy Assange jest jeszcze nikomu nieznanym branżowym świrem. Wtedy dzięki niemu poznajemy zamknięte środowisko hakerów i komputerowych geeków.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...