26.07.2013

Obecność

"The conjuring" reż. James Wan, USA 2013 

Z cyklu „czego byście się po mnie nie spodziewali”: nie wiecie chyba, że oglądam całkiem sporo horrorów. A nie wiecie tego  bo na blogu do tej pory pojawiła się recenzja tylko jednego filmu z tego gatunku TU. Dlaczego? Bo wbrew swojej głównej zasadzie by jak najwięcej filmów oglądać w kinie, nigdy nie chodzę do kina na horrory. Za słaba jestem na takie przeżycia. Doskonale pamiętam ten pokaz prasowy „Nieznajomych” – tak się wierciłam na fotelu i wydobywałam z siebie takie dźwięki, że aż mi było głupio przed osobami, które siedziały obok mnie. Dlatego właśnie horrory oglądam tylko w domu. I może również dlatego tak strasznie bałam się na pokazie „Obecności”. Gdybyście mnie widzieli podczas tego seansu… Z połowę filmu obejrzałam przez chustę, którą akurat tego dnia miałam na szyi. Poważnie.

24.07.2013

Frances Ha

"Frances Ha" reż. Noah Baumbach, USA 2012

List do przyjaźni – tak mógłby nazywać się ten film. Albo "oda do hipsterów" – w sumie też by pasowało ;)

Frances jest uroczą mieszkanką Nowego Jorku. Mimo, że ma 27 lat zachowuje się wciąż jak nastolatka: odwala różne śmieszne numery, bije się na niby, bawi w berka i wciąż śmieje. A wszystko wspólnie ze swoją ukochaną przyjaciółką (gra ją Mickey Summer - córka Stinga), z którą również dzieli niewielkie mieszkanie. Znajomi mówią o nich, że żyją jak para lesbijek, które już nie uprawiają seksu. Są ze sobą bardzo zżyte i praktycznie nierozłączne. Frances w swym radosnym oderwaniu od przyziemnych spraw dostaje któregoś dnia policzek od rzeczywistości – nie da się żyć w wiecznej beztrosce. Ludzie wokół się zmieniają, lata lecą, czynsz się sam nie zapłaci. A ona wciąż jest stopą bardziej po stronie niewinnego dzieciństwa niż odpowiedzialnej dorosłości.

22.07.2013

Festiwal Filmowy w Edynburgu 2013 - relacja


Marzyłam o tym festiwalu od jakiegoś czasu. Szkocja, Edynburg, Szkoci ;) Udało mi się załapać na jego ostatnie 4 dni i poczuć festiwalową atmosferę.

Choć to jedna z najstarszych tego typu imprez na świecie, jest to festiwal raczej kameralny. Próżno szukać tu wielkich międzynarodowych premier, za to na pewno można zapoznać się na nim z najświeższym kinem z Wysp. Dlatego też najważniejszą nagrodą jest tu ta imienia Michaela Powella - za najlepszy brytyjski film.

09.07.2013

Czas na miłość

"About time" reż. Richard Curtis, Wielka Brytania 2013 

Sala, w której puszczano „surprise movie” podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Edynburgu, pękała w szwach. Wielu kinomanów dało namówić się organizatorom na wybór z bogatego programu akurat tej pozycji. Ekscytacje podsycały media społecznościowe publikujące coraz to nowe spekulacje i plotki. Ktoś na twitterze napisał, że filmem niespodzianką będzie brytyjski „Filth” z Jamesem McAvoyem bo daje sobie rękę uciąć, że widział go wczoraj na ulicach szkockiej stolicy. Kupując bilety próbowałam wyciągnąć coś od festiwalowej wolontariuszki, ale nawet ona nie miała pojęcia co będzie sekretnym seansem. "Tytuł znają tylko 2 osoby!" – powiedziała z przekonaniem. Gdy już za chwilę mieliśmy zobaczyć pierwsze ujęcia filmu, powitał nas główny selekcjoner edynburskiego festiwalu. Dam Wam chwilę byście mogli zattwitować co będziecie oglądać – rzucił na koniec. Nos w telefonie od niedawna stał się nieodłączną częścią festiwali filmowych. Chcemy być non stop na bieżąco i chcemy by inni byli na bieżącą z naszym życiem. To uzależnienie od telefonu podpiętego bez ustanku do darmowych wi-fi oraz poruszanie się z nim dosłownie wszędzie, doprowadziło mnie do jego utraty. Zanim jednak to się stało sama śledziłam kolejne newsy 24/7. Swoją drogą ciekawe kiedy Word przestanie mi słowo twitter zmieniać na twister albo podkreślać na czerwono?

A więc mieliśmy obejrzeć „About time” jako jedni z pierwszych na świecie. Ciepły film obyczajowy, który wyszedł spod ręki Richarda Curtisa – angielskiego klasyka odpowiedzialnego m.in. za „Notting Hill” i „To właśnie miłość”. Część widowni była potem jawnie oburzona takim wyborem. Że za mało ambitny, że przeciętna rozrywka, itp. Ja ku swojemu zdziwieniu z przyjemnością poddałam się czarowi tej produkcji. Może dlatego, że byłam na wakacjach?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...