25.03.2013

Polowanie

"Polowanie" ("Jagten") reż. Thomas Vinterberg, Dania 2012 

W byciu kinomanem chodzi o dwie rzeczy: by mimo setek seansów wciąż dawać się filmom zaskakiwać i poruszać. By wciąż być wrażliwym na historie, by wciąż z równą łatwością dawać się w kinie oszukiwać, by być naiwnym i wierzyć w to co się widzi na ekranie. By nie stać się zblazowanym cynikiem, który w kinie wszystko już widział i wszystko przeżył.

Druga rzecz to odporność. Walka o to by nie dawać się tym wszystkim historiom przytłoczyć, emocjonalnie rozjechać czy zdołować.

I umieć to jakoś zbalansować. 

„Polowanie” wystawiło mnie na bardzo ciężką próbę. Lubię się w pełni angażować i przeżywać film całą sobą – w końcu po to chodzi się do kina. Ale czasem jest to naprawdę ekstremalne przeżycie. W „Polowaniu” reżyser w taki sposób prowadzi fabułę by widz całkowicie utożsamiał się z głównym bohaterem. Udało mu się to tak bardzo, że ja po raz pierwszy od lat musiałam powtarzać sobie podczas seansu: Natalia to tylko film, temu człowiekowi wcale nie dzieje się krzywda, to tylko aktor, który gra. Autentycznie. Czułam się jakbym przejmowała całe cierpienie, które go dotyka na siebie. I było to bardzo bolesne doświadczenie.

21.03.2013

Filmy na jeden temat. Miasta : Buenos Aires. "Medianeras" i "Tetro"

"Medianeras" reż. Gustavo Taretto, Argentyna/Hiszpania 2011 

Lubię duże miasta. Fascynują mnie. Szukanie w każdym z nich ich własnego rytmu, czegoś podobnego do innych miast, a z drugiej czegoś zupełnie innego. Lubię kiedy miasta są dyskretnymi bohaterami filmów. Pisałam już o Teheranie, dziś piszę o mieście, w którym miałam okazję być w zeszłym roku – Buenos Aires.

W ostatni weekend zrobiłam sobie popołudnie z BA. Dzięki Ale kino+ i TVP Kultura obejrzałam 2 filmy, na które polowałam od dawna: argentyńskie „Medianeras” i amerykańskie „Tetro”.

15.03.2013

Miłość. Film Sławomira Fabickiego

"Miłość. Film Sławomira Fabickiego" reż. Sławomir Fabicki, Polska 2013

W polskim kinie najbardziej mnie bolą nie filmy złe do A do Z – przynajmniej są w tym konsekwentne, ale filmy zmarnowanej szansy. Filmy dające obietnicę, której potem nie spełniają, rozczarowujące, budzące na koniec jęk zawodu. Klasykiem w tej dziedzinie jest dla mnie „Różyczka”, która mogła być filmem świetnym, a jest zaledwie przeciętnym. Podobnie rzecz ma się z „Miłością” Sławomira Fabickiego.

Miejski ratusz w jednym ze średnich polskich miast. Pan prezydent nie umie trzymać rąk (i nie tylko rąk) przy sobie. Ofiarą jego molestowania pada jedna z bliskich pracownic. Składa zeznania na policji, wybucha medialny skandal. Znamy tę historię z gazet. Reportaż o mężu zgwałconej kobiety przeczytał parę lat temu reżyser Sławomir Fabicki, zainspirowało go to do dywagacji na temat miłości.

08.03.2013

Broken


"Broken" reż. Rufus Norris, Wielka Brytania 2012 

Wiele seansów upłynęło nim trafiłam na „Broken”. Choć bardzo czekałam na ten film, udało mi się go obejrzeć dopiero półtora miesiąca po premierze. Jak to dobrze, że w moim mieście są kina ostatniej szansy, grające świetne filmy, które gdzie indziej dawno już spadły z afisza.

Angielskie kino społeczne to jeden z moich ulubionych gatunków filmowych. Może lubię się zamartwiać, może z powodu braku dramatów w moim własnym życiu (tfu, tfu!) szukam ich w kinie, a może po prostu lubię skromne filmy o zwykłych ludziach…?

Londyńskie przedmieścia, szeregowe domki jednorodzinne, jeden blisko drugiego. Trzy rodziny mieszkające tuż obok siebie. Trzy światy, które się przenikają: na wspólnym podwórku, na ulicy, w szkole. Każda z rodzin jest inna, każda ma jakiś swój problem. Porzucenie przez żonę i matkę, choroba dziecka, śmierć jednego z rodziców. Inaczej przeżywają te tragedie dzieci, inaczej ich rodzice.  

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...