06.12.2012

6. GRAND OFF - relacja


Niezależne kino. Co to w ogóle jest? Kino bez kasy. Kino bez wielkich wytwórni. Kino bez szans na komercyjny sukces. Kino ambitne. Szczere. Autorskie. Małe wielkie kino.

Czy jest coś takiego jak polskie kino niezależne? Szczerze mówiąc nie wiem. Nie znam. Jest za to jeden z ważniejszych międzynarodowych festiwali promujących kino niezależne: Grand OFF, który już po raz VI odbył się w Warszawie. Nie słyszeliście o nim? Domyślam się… Wielka szkoda bo to zupełnie wyjątkowa impreza na naszym filmowym podwórku.

Ja znam festiwal prawie od jego początków. Parę lat temu pomagałam w jego organizacji jako wolontariusz. Potem opuściłam go na kilka edycji. Zapamiętałam jednam bardzo miłą atmosferę, która na nim panowała i prawdziwe filmowe perełki z całego świata.

W tym roku po długiej przerwie wróciłam na Grand OFF dzięki zaproszeniu organizatorów. I po raz kolejny przeżyłam pozytywne zaskoczenie. Jestem pod ogromnym wrażeniem organizacji tej imprezy, która działa bardzo profesjonalnie. Selekcji filmów może uczyć się od nich Dyrektor Warszawskiego Festiwalu Filmowego - poważnie. To co mnie najbardziej ujęło to oprócz ciekawych projekcji bardzo przytulna atmosfera J To znaczy sprzyjająca nawiązywaniu kontaktów, poznawaniu twórców, wchodzeniu z głębsze relacje z filmami.

Jak to działa?

od Organizatorów:

Grand OFF – Najlepsze Niezależne Filmy Świata to najważniejsza inicjatywa promująca kino niezależne w Polsce . To także jedno z najważniejszych filmowych wydarzeń kulturalnych dotyczących kina niezależnego na świecie. Misją Grand OFFu jest pokazać i wyróżnić najlepsze niezależne filmy świata oraz nagrodzić ich twórców. Realizację tego celu zapewnia skrupulatny proces nominacji zgłoszonych produkcji przez członków Kapituły Grand OFF, reprezentantów środowisk filmowych z 24 krajów świata. Zwieńczeniem tej procedury jest uroczysta ceremonia rozdania nagród, która od 2006 roku odbywa się w Warszawie i każdorazowo gromadzi 400 wybitnych postaci świata kina. Tydzień później nagrodzone filmy prezentowane są w ponad 50 miastach Polski.

Do konkursy zgłoszono ponad 1200 filmów z 76 krajów, z czego do finału wybrano zaledwie 46. Są to filmy nominowane w 9 kategoriach: reżyseria, scenariusz, montaż, aktor, aktorka, zdjęcia, animacja, dokument oraz fabuła. Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem jaka jest różnica między scenariuszem a fabułą, ale to już mój problem…

Młodzi filmowcy z dosłownie całego świata zjechali na te kilka dni do Warszawy i byli nią absolutnie oczarowani. A ja nimi J To jest różnica między dużymi a małymi imprezami: nikt nie jest jeszcze zblazowany a jedyne co płynie z tych młodych twórców to czysta pasja.

Chciałabym pokazać Wam te filmy bo niektóre są naprawdę świetne niestety nie są one do zdobycia L

Ben Weig odbiera z rąk Allana Starskiego nagrodę za najlepsze zdjęcia 
do filmu "Der Sandmann"

trailer filmu:


na I planie Milad Alami - nagroda za najlepszy scenariusz
"Nothing can touch me", 
a gdzieś na II planie skrawki kina :) 

wszyscy nagrodzeni 

Sama Uroczysta Gala, na której w iście oscarowym stylu przyznano nagrody, była ciekawym doświadczeniem. Oprócz głównych zainteresowanych czyli twórców, na sali obecni byli ambasadorowie krajów, których filmy zostały nominowane. I tak na jednej scenie wystąpili w pewnym momencie przedstawiciele Iranu i Izraela, których filmy wygrały w swoich kategoriach. Dość symbolicznie okazało się po raz kolejny, że sztuka łączy. Ja jednak nie mogłam nie pomyśleć w chwili gdy Ambasador Iranu odbierał w imieniu reżysera najlepszej animacji nagrodę (możemy tylko zastanawiać się czemu ten nie przyjechał osobiście) o tym, że w Iranie reżyserów zamyka się w więzieniu o czym pisałam TU.

bardzo ładne statuetki 
Czego mi zabrakło? 

Polskich filmowców. Żaden z nich nie otrzymał nagrody. Szkoda. To co mnie pokrzepiło zaś to wielki szacunek do naszej kinematografii. Ci młodzi twórcy wielokrotnie powoływali się na polską szkołę operatorską czy polskich filmowych klasyków. Miło, że polskie nazwiska wciąż funkcjonują w światowym obiegu, już wśród całkiem nowego pokolenia.

A co teraz kiedy festiwal już się skończył? Mogę Wam oczywiście polecić edycję za rok J Mogę też Was zachęcić do wejścia na stronę Festiwalu, na której znajdziecie informacje kiedy nagrodzone filmy będą grane u Was, bowiem ruszają one w prawdziwe tourne po 50 polskich miastach. I bardzo Was do tego zachęcam – te filmy są tego warte.

I teraz muszę zrobić coś zupełnie niebywałego: pochwalić moje miasto J Grand OFF działa przy dużym wsparciu z Ratusza i jest to pomoc bezcenna.

A co trzeba koniecznie poprawić? 

FREKWENCJĘ na pokazach !!! Doprawdy wielka szkoda by tak dobra impreza tak się marnowała! Organizatorzy muszą zadbać o większe nagłośnienie sprawy do czego mam nadzieję i ten mój skromny wpis się przyczynia.

Strona festiwalu gdzie znajdziecie również zapowiedzi kilku z nominowanych filmów: http://www.grandoff.eu/

PS. Przy okazji od pewnej irlandzkiej aktorki dowiedziałam się, że imię Cillian Marphy (irlandzki aktor znany m.in. z filmu „Wiatr buszujący w jęczmieniu”) wymawia się jako Kilian a nie Silian jak to się często słyszy J


4 komentarze:

  1. Wielkie dzięki za relację, ale nie podoba mi się, przez ciebie teraz płaczę, że mnie tam nie mogło być a chciałam...

    Uradowałaś mnie jednak informacją o Tourne' pędzę sprawdzić, czy zaliczam się do szczęśliwej 50 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu - przyjedziesz na następną edycję i pójdziemy razem :) a tymczasem: ŁÓDŹ Kino Charlie, Kino Cytryna

    OdpowiedzUsuń
  3. łał, pierwszy raz słyszę, żeby ktoś wymawiał Cillian przez S. Jak można?! :)
    Ps. Lubię go.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...