14.09.2011

Deauville American Film Festival



I znowu o festiwalu :) Wiecie, że we francuskiej Normandii już po raz 37 odbył się festiwal filmów amerykańskich? Amerykanie na tydzień podbijają swoimi produkcjami filmowymi słynny wypoczynek na północnym wybrzeżu Francji: Deauville. Od momentu powstania w 1975 roku, Deauville American Film Festival ma na celu ukazanie różnorodności  amerykańskiego kina, czy to hollywoodzkich filmów czy niezależnych produkcji. Festiwal poszukuje też i nagradza nowe talenty. Jest to wydarzenie otwarte dla wszystkich – i profesjonalistów i pasjonatów kina.

Tegoroczna edycja festiwalu skończyła się 11 września. Nagrodami „New Hollywood” zostali w tym roku uhonorowani Jessica Chastain i Ryan Gosling. Natomiast główne nagrody otrzymały dwa bardzo ciekawie zapowiadające się filmy:

1. „Detachment” reż. Tony Kaye, USA 2011


Nowe dzieło twórcy „American History X” miało swoją premierę w kwietniu na nowojorskim festiwalu filmowym TRIBECA. Film opowiada o nauczycielu na zastępstwo, który zamiast jak zwykle pozostać obojętny na los szkoły, do której został przydzielony, zaczyna interesować się życiem jej uczniów i nauczycieli. Szczególną uwagę zwraca na uczennicę, która dorabia sobie jako prostytutka.
W głównej roli wystąpił Adrien Brody. I to nazwisko obok nazwiska reżysera powoduje we mnie ogromną ciekawość tego filmu. Plus społeczny temat, który zawsze jest mi bliski.

2. „Take Shelter” reż. Jeff  Nichols, USA 2011



Film miał swą premierę w styczniu na Sundance Film Festival. Mąż i ojciec chce ochronić rodzinę przed zbliżającym się tornado. Zaczyna budować schron na ogródku, robi zapasy żywności. Problem jest w tym, że jedynie on widzi zbliżającą się katastrofę. Jest więc szaleńcem czy wyjątkowym wybrańcem?
Tu  z kolei chcę zwrócić Waszą uwagę na głównego aktora: Michaela Shannona. Moim zdaniem to wielki talent, aktor zapadający w pamięć. Jeśli oglądaliście „Drogę do szczęścia” („Revolutionary road”) z Kate Winslet i Leonardo DiCaprio, na pewno zwróciliście uwagę na postać graną przez Shannona. Grał on zresztą coś bardzo podobnego co teraz w „Take Shelter”: wariata, albo raczej osobę, która wychodzi poza konwenanse i jako jedyna mówi naprawdę to co myśli. Ten drugoplanowy epizod bardzo wrył mi się w pamięć i od tej pory śledzę karierę tego aktora. Myślę, że jeszcze wiele wielkich ról przed nim.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...