10.08.2011

Plakaty

Lubię oglądać plakaty filmowe. Nawet bardzo lubię J Zwracam uwagę na te zrobione z pomysłem, oryginalne albo po prostu ładne. Poza tym to taki fajny przedsmak filmu, zwłaszcza takiego na który się czeka.
Przebrałam więc plakaty nadchodzących filmów i wybrałam te, które mi się najbardziej spodobały. Znaczna ich cześć zapowiada produkcje, na które ja osobiście bardzo wyczekuje ale jest też parę takich, które zwróciły moją uwagę tak po prostu.  A czy Wam któryś się szczególnie spodobał?

OTO MOJE PROPOZYCJE:

„Ides of march” – genialny plakat: oryginalny, z pomysłem, oddający ducha filmu. Chyba mój ulubiony.



Dlaczego czekam na ten film? „Ides of march” to kolejne reżyserskie dziecko Georga Clooney’a. Podobały mi się jego poprzednie produkcje więc i tym razem oczekuje dobrego kina. Lubię społeczne zacięcie Georga, które i tym razem znajdzie swoje ujście. Clooney robi film o wielkiej polityce i wielkich pokusach z nią związanych. Temat bardzo na czasie. Ale nie oszukujmy się: George Clooney + Ryan Gosling ?!?! Ja muszę to zobaczyć !  

„Shame” – tajemniczy, oszczędny, fascynujący plakat.



Dlaczego czekam na ten film? Michael Fassbender (jak wiadomo główny powód) znowu gra u Steva McQueena. Ich pierwsza wspólna produkcja - „Głód” z 2008 roku - przyniosła reżyserowi nagrodę w Cannes za najlepszy debiut i ogólne uznanie na całym świecie. Ja także byłam pod ogromnym wrażeniem tego filmu i od tej pory śledzę karierę obu panów. Ich nowe przedsięwzięcie zapowiada się równie kontrowersyjnie: Fassbender gra mężczyznę, który nie potrafi zapanować nad swoim życiem erotycznym…

„Margin Call” – prosta grafika a jak wiele mówiąca.



Dlaczego czekam na ten film? Miał swoją premierę na tegorocznym Berlinale, do kin w USA trafi tej jesieni. Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będzie dystrybuowany w Polsce. Fascynująca jest historia powstania tego filmu: zrobiony niemal wyłącznie przez debiutantów a w obsadzie same wielkie nazwiska. Chcecie wiedzieć jak rodzi się globalny kryzys finansowy? „Margin Call” dużo Wam przybliży w tej materii. No i Kevin Spacey !!!  

„Like crazy” – ciepłe, romantyczne, delikatne zdjęcie. Plakat i tytuł filmu są tak oczywiste, że nie trzeba nawet dodawać, że to film o miłości.



Zwycięzca tegorocznego Sundance, do kin w USA wchodzi tej jesieni.

„O północy w Paryżu” – świetne połączenie zdjęcia i grafiki. Można było postawić na jakieś urocze zdjęcie z pięknego Paryża ale na szczęście twórcy nie poszli na łatwiznę. Wyszło artystycznie i ciekawie.



Dlaczego czekam na ten film? A kto nie czeka na nowy film Allena ??? W Polsce już w sierpniu.

„Haywire” – zagadkowy, dość mroczny plakat. Niewyraźna czcionka, niewyraźna postac. Nie wiadomo o co chodzi ale wiadomo, że chcesz się dowiedzieć czegoś więcej. Wciągający.



Dlaczego czekam na ten film? Ewan McGregor i Michael Fassbender to za mało? Reżyser Steven Soderbergh po raz kolejny decyduje się zrobić film dedykowany konkretnej osobie. Po gwiazdce porno – Sashy Grey głównej aktorce „The Girlfriend Experience” zatrudnił Ginę Cirano – mistrzynię walk MMA, wokół której kręci się fabuła „Haywire”. Tym samym Soderbergh wpisał się w nurt filmów akcji z kobietą jako głównym bohaterem. Obsada jest imponująca, premiera w USA planowana na początek 2012 roku.

„Drive” – silnik samochodu pokazany jak serce organizmu. Będzie więc męskie, szybkie kino ale z sercem. Pomysłowa metafora.



Dlaczego czekam na ten film? Jeden z najbardziej ciekawych aktorów młodego pokolenia u jednego z najbardziej interesujących reżyserów młodego pokolenia, czyli Ryan Gosling u Duńczyka Nicolasa Winding Refna. Panowie tak się polubili, że już planują kolejne wspólne projekty. „Drive” miało premierę na tegorocznym Cannes gdzie zdobyło nagrodę za najlepszą reżyserię. Coś mi mówi, że to będzie „Bullitt” naszych czasów. U nas w kinach już na jesień.

„Jane Eyre” – klasyczny w nowoczesny sposób plakat klasycznej powieści. Chłodny, szary, na dystans. Wspaniała gra kolorów, świetny graficznie.



Dlaczego czekam na ten film? Ostatnio pokazywano go na festiwalu w Sarajewie, gdzie na projekcji pojawił się Michael Fassbender i reżyser Cary Fukunaga. Premiera w Polsce podobno na jesień. Pisałam już o nim TU

„Michael” – jeden z najlepszych plakatów jakie widziałam od lat. Tak samo prosty jak prosty jest tytuł filmu. Ale wystarczy przyjrzeć się bliżej by znaleźć szczegóły, które niepokoją. Coś się dzieje na tym plakacie choć pozornie tam nic nie ma. Odchylający się kawałek puzzla psuje obraz ale i pobudza wyobraźnie.



„Michael” pokazywany był w oficjalnej selekcji tegorocznego Cannes. W Polsce zobaczyć go można było na festiwalu Nowe Horyzonty. Austriacki film porusza trudny temat pedofilii.

„Love and Other Impossible Pursuits” – zdjęcie w formie rysunku. Po prostu bardzo mi się spodobało J



Film miał premierę w 2009 roku ale krytyka zwróciła na niego uwagę dopiero rok później gdy Natalie Portman zdobyła nominację do Oscara za „Czarnego łabędzia”. U nas wyszedł na DVD w czerwcu tego roku pod tytułem „Miłość i inne komplikacje”. Kolejna dojrzała rola Natalie, która gra kobietę tracącą swoje dziecko. 

2 komentarze:

  1. Krótko: jestem zakochana w Ryanie Goslingu! Ostatnio obejrzałam właśnie "Drive" i "Blue Valentine", a wcześniej "Szkolny chwyt" (rewelacja!), oraz "Miłość Larsa". Wcześniej wiadomo "Fanatyk". Już wtedy wiedziałam, że o Ryanie usłyszymy jeszcze nie raz. Musze upolować na te dwa tytuły z Goslingiem, o których wspomniałaś. Koniecznie!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To zupełnie tak jak ja :) Śledzę karierę Ryana od samego początku i uważam, że obecne zamieszanie wokół jego osoby jest zupełnie zasłużone.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...