12.10.2018

34 Warszawski Festiwal Filmowy - co obejrzeć?


Ten festiwal ma to do siebie, że nawet kiedy zapowiada się piękna i wyjątkowo słoneczna sobota, ja i tak z przyjemnością zdecyduje się spędzić ją całą w ciemnym kinie :) 

Wybór filmów, które chcemy obejrzeć na WFF to jest zawsze zawiła wypadkowa naszych gustów, możliwości czasowych i logistyki. Uwielbiam ten etap przygotowań: kartkowanie gazetki, zakreślanie tytułów, sprawdzanie kalendarza, przeszukiwanie netu. Po kilku godzinach i kilku trudnych decyzjach powstaje nasz własny festiwalowy harmonogram. A potem i tak kilka pokazów nam ucieknie, a kilka dodatkowych wpdanie. Niektóre seanse nas zachwycą, inne rozczarują, a jeszcze inne będą po prostu OK. I szczerze mówiąc nie mogę się już tego doczekać: biegania z seansu na seans, zatapiania się w fotel i w historię na ekranie. Przez te 10 dni w Warszawie będziemy mieć wrażenie, że kino, filmy są dla wszystkich ważne. Co z tego, że będzie to tylko ułuda. Ja w niej żyję na codzień chyba już od dziecka :) 

A więc co zamierzam obejrzeć na 34 Warszawskim Festiwalu Filmowym : 

"Bliscy wrogowie" / "Freres ennemis" reż. David Oelhoffen, Francja/Belgia, sekcja: ODKRYCIA


Ten motyw jest już dość oklepany: dwójka braci/bliskich przyjaciół z dziecieństwa w dorosłym życiu staje po dwóch stronach barykady. Jeden popada w złe towarzystwo i staje się członkiem grupy przestępczej, drugi zostaje stróżem prawa. Przyjdzie taki dzień, że znowu staną twarzą w twarz. Ale kino gangsterskie nigdy nie jest zwykłym akcyjniakiem, to kino o moralnych dylematach i ciężkich życiowych wyborach. Ja idę na niego z dwóch powodów: zawsze na Festiwalu staram się zaliczyć chociaż jeden francuski film, no i mam ogromną słabość do Matthiasa Schoenaerta ;)


"Weekend w Scarborough" / "Scarborough" reż. Barnaby Southcombe, Wielka Brytania, sekcja: ODKRYCIA


Hotele to są takie dziwne miejsca, w których nikt nie jest u siebie. Jesteśmy w nich trochę innymi ludźmi, inaczej się zachowujemy bo to co tam się wydarza, tam zostaje. To miejsca niczyje, azyle, miejsca pomiędzy, tymczasowe. I właśnie w hotelowych pokojach obserwujemy 2 pary. Przyjechały tam by odpocząć, z czymś się uporać, spędzić romantyczny weekend ? 

Akcja dzieje się w Wielkiej Brytanii, a konkretnie w tytułowym Scarborough położonym nad Morzem Północnym. I wszystko jasne - to są moje ulubione krajobrazy. Surowe, ostre, czyste. Mnie wystarczy w zasadzie tyle by wybrać się na ten film.


"Motyle" / "Kelebekler" reż. Tolga Karacelik, Turcja, sekcja: POKAZY SPECJALNE


Kino tureckie to jest od lat mój konik. Ten film zdaje się być wyjątkowy ze względu na swój gatunek. Turcy lubują się w sentymentalnych tradycyjnych historiach i tu też to jest, ale zdaje się być przełamane czarnym humorem. Nie ma nic bardziej wdzięcznego do snucia opowieści o ludzkiej kondycji niż dysfunkcyjna rodzina. Poza tym "Motyle" wygrały międzynarodową sekcję Sundance 2018 więc coś czuję, że będzie sztos! 


"Mapplethorpe" reż. Ondi Timoner, USA, sekcja: POKAZY SPECJALNE


"Robert Mapplethorpe był jednym z najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych fotografów XX wieku. W Nowym Jorku lat 70. i 80. odnajduje się zarówno pod kątem artystycznym jak i seksualnym. Film rozpoczyna się w momencie, gdy wspólnie z ówczesną żoną, Patti Smith, przeprowadza się do słynnego hotelu Chelsea." Trailer filmu jest pod tym LINKIEM

Myślę, że wszystkim nam się zdaża zatęsknić za czasami beztroskiej, artystycznej bohemy lat 70. Ten film pozwoli wniknąć w niedostępny już świat. 


"High Life" reż. Claire Denis, Wielka Brytania/Francja/Niemcy/Polska, sekcja: POKAZY SPECJALNE



Francuska reżyserka Claire Denis pochyla się zawsze nad jednostkami, które stawiają się z boku społeczeństwa. Są buntownikami, ousiderami, wykluczonymi. W "High Life" ma to wymiar dosłowny bowiem główny bohater przebywa (nie z własnej woli) na statku kosmicznym zmierzającym w nicość. A ja jestem bardzo ciekawa jak z jednym z moich ulubionych gatunków, czyli sci-fi, poradzi sobie Denis. Ps. W tym filmie gra również Agata Buzek. 


"Na jej barkach" / "On her shoulders" reż. Alexandria Bombach, USA, sekcja: ODKRYCIA


Dokumenty są moim zdaniem co roku najmocniejszą stroną selekcji WFF. Ten opowiada historię Nadii Murad, która w imieniu własnym oraz społeczności Jazydów opowiada o ich eksterminacji przez Państwo Islamskie.  Ta iracka działaczka społeczna otrzymała w 2018 roku pokojową Nagrodę Nobla więc tymbardziej warto poznać jej historię.


"Dlaczego jesteśmy kreatywni" / "Why are we creative" reż. Hermann Vaske, Niemcy, sekcja: POKAZY SPECJALNE


Jedno pytanie: Dlaczego jesteś kreatywny? Niemiecki reżyser miał na tym punkcie obsesję i przez 30 lat zadał je setkom ludzi, także tym znanym. Jesteście ciekawi ich odpowiedzi? Ja bardzo! 


"Człowiek, który ukradł Banksy'ego" reż. Marco Proserpio, Włochy/Wielka Brytania, sekcja: ODKRYCIA 




Ostatnio dowiedzieliśmy się dobitnie, że BANKSY kategorycznie sprzeciwia się sprzedaży swojej sztuki. Sprawa zarobkowania na jego street arcie zaczęła się w 2007 roku, kiedy artysta pojawił się w Palestynie. Na betlejemskich murach maluje sześć prac komentujących sytuację polityczną. Część ludzi była tym oburzona, inni uznali graffiti za najwyższej klasy sztukę. Był jednak też ktoś, kto dostrzegł w pracach Banksy’ego szansę na dobry biznes. Miejscowy taksówkarz i miłośnik kulturystyki znany jako Walid Bestia wpadł na pomysł wycięcia betonowej ściany z jednym z graffiti i sprzedania jej na aukcji internetowej. I tak zaczyna się opowieść o nielegalnym handlu sztuką. Dodatkowym smaczkiem tego filmu jest fakt, że glosu z offu użycza tu sam Iggy Pop! 



A więc miłego Festiwalu !!! 


27.08.2018

Z miłości do książek: o filmie „Bookshop” i kilku innych filmowych księgarniach

"Bookshop"/"Księgarnia z marzeniami" reż. Isabel Coixet, Hiszpania/Niemcy/W. Brytania 2017

Pewnie są wśród Was tacy, którzy na wieść o deszczowej niedzieli, uśmiechają się na wizję spędzenia całego dnia w łóżku z książką. Tak, znam ten typ. Miłośnicy opowieści, mole książkowe, nałogowi czytacze. Niektórym do szczęścia wystarczy pełna książek półka, a najlepiej cała księgarnia. I świat może przestać istnieć. To właśnie dla Was mam kilka filmów, w których odnajdziecie podobnych do Was bibliofilów.

07.08.2018

Uchwycić lato - czyli moje ulubione wakacyjne filmy

To się za chwilę zacznie. Żal za uciekającym latem. Nie wiem jak Wy, ale wolę udawać, że to lato nigdy się nie skończy. A jeśli jednak przyjdzie jesień, zawsze są filmy o wakacjach. Tych wyjątkowych i tych z pozoru zwykłych. Tych, które zmieniają tory życia. 


"Do widzenia, do jutra" reż. Janusz Morgenstern, Polska 1960 

Nasz polski klasyk, którego akcja dzieje się latem w Gdańsku. 

Jacek (Zbyszek Cybulski) spotyka Margueritte (Teresa Tuszyńska). On jest studentem artystą, ona córką francuskiego dyplomaty. Poznają się zupełnie przypadkowo, w Gdańsku, ona pyta go o drogę. Jest tu tylko na chwilę, na lato. Jacek to romantyk, chciałby by została na jego planecie. Margueritte, choć młodsza, twardo stąpa po ziemi i moment zapomnienia nie jest dla niej wystarczającym powodem by wyjść ze swojego zamku. Połączyli się na chwilę, zbyt krótką aby zrozumieć jej wartość, by za chwilę się rozstać. Pewnie już na zawsze.

11.06.2018

Zimna wojna

"Zimna wojna" reż. Paweł Pawlikowski, Polska 2018

Ostatnio ciężko u mnie z uważnością, z pełnym zaangażowaniem. Seriale oglądam gapiąc się jednocześnie w komórkę, tak samo czytam książki. W kinie też nie jestem Mistrzem Zen, myśli uciekają mi w różne strony, a ja nie potrafię nad tym zapanować. Wiele przez to tracę. Często sens tej pierwotnej czynności, którą wykonuje. Coś mi umyka. I choć o tym wiem, nie potrafię nic z tym zrobić.

I wtedy trafiam na film Pawlikowskiego i zupełnie się wyłączam. Jestem tylko tu i teraz. W jego czarno białym świecie.

28.05.2018

120 uderzeń serca

"120 battements par minute" reż. Robin Campillo, Francja 2017 

Pamiętacie początek lat 90 i okrutne żniwo, które zbierało HIV? O problemie zrobiło się głośno za sprawą śmierci kolejnych gwiazd z pierwszych stron gazet. Tak naprawdę problem istniał przynajmniej od dwóch dekad, ale w społeczeństwie panowała kompletna niewiedza na temat jego podłoża.

To co w tym czasie pojawiało się w mediach tworzyło atmosferę kompletnej paranoi. W gazetach przeczytać można było, że homoseksualiści padli ofiarą nieznanej klątwy i wkrótce większość z nich umrze, a sami nosiciele HIV automatycznie nazywani byli narkomanami i prostytutkami. Panowała ogromna niewiedza, a tego typu informacje były szerzone na masową skalę. Ludzie wokół umierali i próbowano im wmówić, że są ofiarą jakiejś plagi, jednocześnie do nich samych nikt nie prowadził żadnej bezpośredniej komunikacji i nie dawał im głosu. Panował strach.

W tych oparach absurdu i atmosferze zastraszania działał paryski odłam grupy aktywistów „ACT UP” z USA. Reżyser i jednocześnie scenarzysta "120 uderzeń" (a także były działacz grupy) wprowadza nas w tę społeczność, tak jak wprowadzany był w nią każdy nowy członek. Poznajemy zasady ich działania, regulamin prowadzenia spotkań, hierarchię grupy itp. Jesteśmy świadkami różnych ustaleń, kłótni, sporów, głosowań.

28.02.2018

Droga do Oscarów 2018


Wyścig ocarowy oficjalnie rozpoczyna się już na początku września na największym jeśli chodzi o liczbę wyświetlanych pozycji, festiwalu filmowym czyli Toronto International Film Festiwal w Kanadzie. To tam od lat po raz pierwszy pokazywane są wszystkie najbardziej wyczekiwane filmy sezonu, to tam po raz pierwszy mają okazję zobaczyć je widzowie, dziennikarze, krytycy filmowi i ludzie z branży. Pojawiają się pierwsze oceny filmów, za równo krótkie emocjonalne wpisy w social mediach, jak i poważne, profesjonalne krytyki. To właśnie w Toronto wyłania się szeroki peleton filmów, które będą liczyć się w oscarowej stawce. Kolejnym krokiem tej drogi jest jesienno – zimowy okres rozdawania przeróżnych filmowych nagród.

Jak właściwie prognozować Oscary?

19.02.2018

skrawkowe naj 2017


Co było najlepsze w kinie w 2017 roku. Co udało mi się złapać w kinie, na festwalach, przeglądach i na Netflixie. Co zapmiętam na długo, które filmy będą do mnie wielokrotnie wracać i które będę jeszcze nie raz polecać. Oto moje skrawkowe podsumowanie!

07.01.2018

Florida Project

"The Florida Project" reż. Sean Baker, USA 2017

Jest coś w filmach dziejących się w wakacje, których bohaterami są dzieci, co łatwo urzeka i z miejsca wprowadza w dobry nastrój. Reżyser „The Florida Project” Sean Baker ewidentnie to wykorzystuje. Zabiera nas w wyjątkowo kolorowy świat, w środek lata na Florydzie gdzie domy są fioletowe, ubrania dzieciaków kolorowe jak lody w pobliskiej budce, z nieba sypią się promienie słońca, a czas płynie leniwie. 

14.10.2017

33 Warszawski Festiwal Filmowy - co obejrzeć?


Jesień jest do zniesienia bo są festiwale filmowe! Oto co ja wybrałam na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym: 

Kino europejskie 


"Uwodziciel" / "The Charmer" reż. Milad Alami, Dania, Sekcja: Konkurs 1-2


Esmail, młody Irańczyk, mieszka w Danii. Desperacko poszukuje kobiet, dzięki którym może pozostać w tym kraju. Jest uwodzicielem. 

Lubię skandynawskie kino i lubię kino irańskie więc wydaje się to być doskonałe połączenie. Ale najbardziej chcę obejrzeć ten film ze względu na reżysera. Milada Alami  - Duńczyka irańskiego pochodzenia, poznałam niemal 5 lat temu na gali festiwalu Grand OFF w Warszawie gdzie otrzymał nagrodę za najlepszy scenariusz. Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć jego pierwszy długi film! "The Charmer" miał swoją premierę na Festiwalu w San Sebastian, został tam nagrodzony przez stowarzyszenie krytyków i dziennikarzy FEDEORA. 

Klip z filmu do zobaczenia TU

28.09.2017

Filmy tak złe, że aż dobre :)

"Oblicza mordercy" ("Final connection" aka "Dead combination") reż. Nigel Dick USA 1994

Są filmy, które lubimy za ich wady. Za to, że są słabe, wybrakowane, kiepsko zrobione. Ale mają coś w sobie. Klimat, pomysł, dobrą rolę. To filmy, którym dajemy mało gwiazdek, ale dużo serduszek :) 

Niedawno miałam okazję opowiedzieć o dwóch moich takich perełkach w audycji w CZWÓRCE.

Do posłuchania i do poczytania: 

Audycja "Pierwsze słyszę" w Czwórce Polskiego Radia, wejścia w 9:50 min. i 18:25 min. KLIK

"Dead Connection", znane też jako "Final Combination", z 1994 roku z Michaelem Madsenem w roli detektywa to film, który nie trafił nawet do dystrybucji w USA, a od razu na VHS. Na IMDB czy Rotten Tomatoes niewiele o nim jest.

O czym to jest?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...